Witajcie, kochani.
Ciemnych.
Ponurych.
Mało wiosennych.
Odrobinę dramatycznych.
Jakoś tak nie mogę poczuć wiosny.
Swoją drogą, mój blog ostatnio ewoluuje. Robi to właściwie cały czas, ale ostatnimi czasy jest to nieco bardziej widoczne. Prawda jest taka, że zmieniam się ja, więc trudno nie pociągnąć za sobą też bloga.
Nie martwcie się, postaram się nie robić tu zbędnych dramatów.
Gwen dalej ma wig Tessy. Dalej nie załatwiłam jej własnego. Tessa ostatnio nie pokazuje się na blogu - kwestia czasu, nie zapomniałam o niej, naprawdę.
Tak więc:
Tak, Gwenda będzie miała swój wig.
Tak, Tessa wróci na bloga.
Tak jak zawsze: Dziękuję, że jesteście, że komentujecie, że obserwujecie, że czytacie i oglądacie. To bardzo miłe.







jeju cudna. ten wig mega jej pasuje :)
OdpowiedzUsuńE, ja tam bardzo lubie takie dramatyczne zdjęcia w twoim wykonaniu, mają to coś że nie są nudne i smutne, przykuwają oko. :D Tradycyjnie czekam na posta z Tessą. :3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Te zdjęcia są śliczne ^-^
OdpowiedzUsuńGwenda jest śliczna. ♥
OdpowiedzUsuńWspaniałe, nastrojowe zdjęcia. Lalka jest prześliczna, a wig jej o dziwo pasuje, nawet jeśli jest lekko podkradziony(). Serdecznie pozdrawiam i liczę że wiosna zapuka w Twoje okno~ Tylko wyglądaj za nie tak przed południem, bo potem zwykle pada.
OdpowiedzUsuń