Ok.
Hej. To ja, wracam po kolejnych (nie wiem nawet ilu) miesiącach. Jednak tym razem nie mówię już, że wracam na dłużej. Nie oszukujmy się.
To co mnie zawsze cieszyło w blogowaniu, to to, że mogłam pokazać część siebie. To, że miałam grono odbiorców. Nie ważne czy było ono większe, czy mniejsze - pokazywanie swoich lalek i pisanie sprawiało mi niemałą radość. Lubię dzielić się z ludźmi swoimi przemyśleniami, nawet tymi zupełnie głupimi.
Aktualnie? Aktualnie nie piszę, nie robię zdjęć. Aktualnie mnie tu nie ma. Emocjonalnie nie ma mnie od roku. Od roku mój zapał wygasł niemal zupełnie, mimo że wcześniej też nie wiodło się najlepiej. Tak, to już rok kiedy męczę się z SM i dwubiegunowością. Żal mi siebie kiedy o tym piszę, wiem jak żałośnie to brzmi.
Aktualnie? Aktualnie daję radę. Oby tak pozostało.
Jeśli ktoś to jeszcze czyta i chciałby od czasu do czasu zobaczyć co u mnie, to jestem na INSTAGRAMIE (@dramatycznie) i głównie tam mnie można spotkać (bardzo lubię). Są tam też czasami moje lalki, koty, podwójne włosy, kości i odrobina sztuki. Polecam.
Jeszcze się nie żegnam. Jeszcze. Może będę wpadać, może ktoś będzie czytać.
Cieszy mnie każda osoba, która kiedykolwiek mnie tu odwiedziła i która zechciała obserwować moje lalkowe poczynania.
Dziękuję.

Nic na siłę, fajnie, że się odezwałaś. Mam nadzieję, że pojawi się tu jeszcze trochę lalkowych wpisów :-)
OdpowiedzUsuń