Znowu minęło dużo czasu!
Przestałam pisać, przestałam publikować, przestałam się żalić. Mam ochotę to wszystko usunąć, ale wiem, że za jakiś czas bym tego bardzo żałowała. Boję się, że blog trafi w niepowołane ręce, a jest to ostatnio bardziej możliwe niż się wydaje.
Presja.
Presja jest tym, co czuję. Mam wiele do powiedzenia, ale brak możliwości, żeby to zrobić. Przykro mi. Pracowałam z tym blogiem (przymykając oko na przerwy) prawie dwa lata. Są tu rzeczy, których się wstydzę, ale w jakiś sposób jestem z tego wszystkiego niezwykle dumna. Jednak chyba nie na tyle, żeby przestać się z tym kryć.
Widzę, jak lalkowy światek, ten który tak dobrze znam, upada, a moje ulubione blogi zostały porzucone. Zdałam sobie sprawę, że w sumie robię to samo. Nie wiem, gdzie popełniłam błąd.
Zamierzam niebawem wrócić. Zamierzam wziąć się za siebie (jestem świadoma, że powtarzam to z każdym nowym wpisem). Ostatnio sporo się w moim życiu posypało, ale kiedyś trzeba doprowadzić się do porządku.
A ja nadal kocham lalki.

To smutne że tak mówisz ale dobrze że wracasz! Mogę wiedzieć jaki masz model lalki?
OdpowiedzUsuńJest to dal Lizbel, ale po customie.
UsuńOh, kochana. Świat lalkowy miał bardzo dużo upadków i wzlotów. Gdy dwa lata temu odeszło tyle świetnych lalkowiczów, myślałam, że to już będzie koniec. Jednak ten świat, chociaż nadal kruchy - cały czas żyje. Nie ma co patrzeć wstecz i użalać się nad tamtymi czasami, lepiej polubić nowe, dostrzec pozytywy i sprawić aby ten mały światek ponownie rozkwitł. To wciąż piękne i magiczne miejsce.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że dotrzymasz danego słowa.
Życzę Ci powodzenia i dostrzeżenia pozytywnych stron różnych sytuacji :) I osobiście chciałabym, żeby "starsi" lalkowicze nie nazywali dzisiejszej lalkowej społeczności czymś kruchym, odpadkami czy pozostałościami z tego, co było 2/4 czy nawet 6 lat temu, ponieważ ktoś zawsze skończy, ktoś straci flow, a kto inny poczuje, że jest na to za stary. I tak jest wszędzie. Spójrzmy tylko na sportowców- kariery kończą wcześniej, niż w jakimkolwiek innym zawodzie i tak się dzieje od samego początku istnienia ich dyscyplin- i choć słychać głosy, że jest inaczej niż kiedyś, nie ma takiego płaczu, że ktoś odchodzi. To naturalne, dzięki "świeżej krwi" sport się rozwija, podnosi poprzeczki. Tak samo mogłoby być z lalkowym światkiem, gdybyśmy zmienili podejście. Jak spojrzę na stare posty bardziej znanych lalkowiczów, widzę pytania typu "czy jest alternatywa dla stockowych ciałek?", "jak założyć obitsu?"... i patrzę na to z uśmiechem, miło jest wiedzieć, że nikt nie przyszedł z kompletem umiejętności stylizacji, fotografowania i pisania, tylko z biegiem czasu- sam sobie to wszystko wypracował. Brakuje mi tutaj jakiejś pomocy dla nowicjuszy, jak to tam z kadrami, trybem manualnym w aparacie, żeby ustawić lalkę w naturalnej pozie... Dla "starszaków" to oczywiste, dla nowych- nie. Szkoda, że właśnie ludziki z dłuższym stażem w lalkach niekiedy zapominają o tym, że sami kiedyś zaczynali. I idealnie nie było. A terazjuż do tej perfekcji bliżej- więc skąd wiadomo, że jakaś Asia z "kocham lalki" do takiej perfekcji kiedyś nie dojdzie? Warto tak spojrzeć na sytuację, bo nowe osoby i odchodzenie starych to nie upadek tej społeczności- to jej rozwój.
OdpowiedzUsuńPowiem jeszcze, że to zdjęcie jest naprawdę piękne :))
Kto ma odejść z lalkowania odejdzie. Kto mimo wszystko kocha te plastikowe dusze zostanie. Inni zapominają o lalkach drudzy je dopiero poznają. Może mniej intensywniej niż kiedyś, ale są. Fb też ma tu dużo winy. Łatwiej na nim coś pokazać niż pocić się na blogu, ale i tak kocham blogi bo moją swoją duszę. Fb to tylko skrót. Nie pokazuje ogromu pracy. Tak więc Kayo wpadaj na bloga jak tylko masz ochotę. Każdy ma chwile w których w siebie nie wierzy, bądź jest mu źle, albo ma same przeszkody w życiu. Traktuj bloga jak okienko innego świata. Kolorowego,radosnego i przede wszystkim pozytywnego. Pozdrawiam Gabi.
OdpowiedzUsuńKolejna osoba wraca, oh, czuję teraz że następuje jakaś reaktywacja, co niesamowicie mnie cieszy. :D Co do tych w lat to każdy ma chyba posty na które patrzy z dumą i te troche mniej dobre, ale bez nich nie było by już tak samo. Motywują bo widać na nich wielki progres. Cóż, co tu więcej dodać, czekam na posty po prostu. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)