poniedziałek, 11 maja 2015

Udajemy, że nam nie zależy.

Witajcie kochani!


Odzew na ostatni post był słaby, ale doskonale to rozumiem. Długo mnie nie było. Sporo myślałam ostatnio o blogu. Nie chcę go zostawiać, nie chcę znikać na tak długo, ale też nie chcę zmuszać się do pisania. Uwielbiam dla Was pisać, bo jednak nie robię tego tylko dla siebie. Wylewanie swoich myśli na blogu daje mi dużo satysfakcji, a jeszcze więcej daje mi myśl, że czytacie to co piszę!

Poczekam, aż będziesz musiał odejść,
Zrobię tak, byś nigdy się nie dowiedział
Jak bardzo wszystko zepsułem!
Udajemy, że nam nie zależy
To zostawi gdzieś po sobie ślad.


Myślę, że zmienię trochę kierunek swojej blogowej działalności. Zauważyłam, jak lalkowe blogi upadają, jak jeden po drugim wygasa. Może to stan przejściowy, jednak jest to dosyć przykre zjawisko. Nie chcę zostawić lalek, ale chcę nieco rozszerzyć zakres swojej działalności na blogu. Wzbogacić trochę swój blog, może dodać swoje przemyślenia, otworzyć się dla Was i też trochę dla siebie. Sprawić, by blog był dla mnie czymś jeszcze ważniejszym. Może nie dziennikiem czy pamiętnikiem, ale miejscem gdzie mogę pokazać trochę więcej siebie.

Zobaczymy jak to będzie i na ile mi to wyjdzie.

A jak ja się teraz czuję? Przełom zimy/wiosny jakoś przeżyłam. Teraz miało być tylko lepiej. Niby mam więcej siły, jednak dzieją się ostatnio rzeczy, przez które czuję się naprawdę przytłoczona. Jest mi trochę ciężko, trochę przykro i trochę pusto. Nienawidzę takich momentów, bo mimo ludzi dookoła czuję się zupełnie sama. Brakuje mi tego wiosennego optymizmu, którego masę miałam jeszcze w zeszłym roku. 



Zdjęcia robiłam telefonem. Ostatnio tak mnie jakoś wzięło. A zdjęcia same w sobie uważam za urocze w jakiś sposób.



Dziękuję, że jesteście. Dziękuję, że byliście. Chciałabym to napisać wszystkim osobom, które wpierają mnie teraz i tym, które przestały. Szkoda, że nie mogę.



A... I zapraszam jeszcze na swojego instagrama! @dramcia Instagram

10 komentarzy:

  1. Zdjęcia są bardzo ładne. Fajnie by było, gdybyś zrealizowała ten pomysł o przemyśleniach. Sama robię podobnie i myślę, że posty są w ten sposób ciekawsze. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie lubię blogów wielotematycznych, chyba że totalnie lifestylowych, ale może Tobie uda się połączyć lalki i resztę lepiej niż inni. Tak czy owak, mam nadzieję, że brak chęci do czegokolwiek jest tylko pozostałością zimowego lenia/czegoś tam :3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę połączyć tematykę bloga lalkowego wraz ze swoimi przemyśleniami, głównie ze względu na to, że na lalki niekoniecznie teraz mam czas i niestety nie wiem ile czasu będę miała później. Nie chcę po to zakładać oddzielnego bloga, ponieważ do tego jestem w jakiś sposób przywiązana i nie mam ochoty się rozdrabniać. Mam nadzieję, że jakoś mi to wyjdzie. Lalki nadal oczywiście będą gościły na blogu :)

      Usuń
  3. Psi nosek? Noski są zawsze fajne ;) może i część upada, ale za to ile jest nowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, psi c:
      Niestety jakoś nie mam czasu ani ochoty na przeglądanie nowych lalkowych blogów. Niewiele do mnie ostatnio przemawia . _ .

      Usuń
    2. W sumie fakt, lepiej leń niż problemy.Ale mam nadzieję, że wyjaśni się wszystko u Ciebie szybko i na spokojnie wrócisz ;) chociaż w zasadzie ja też jakoś chęci ostatnio nie ma do blogowania ;/
      Tak na marginesie, Twój telefon robi lepsze foty niż mój aparat xD

      Usuń
  4. Mi też robi się smutno, gdy widzę te upadające lalkowe blogi. Zdjęcia są śliczne, a pierwsze naprawdę urocze. Musiałam się chwilę zastanowić czy to nos psa, czy kota :D Jedno i drugie puchate i słodkie. Mam nadzieję, że będziesz miała czas na więcej postów, bo uwielbiam twój blog...strasznie miło się go czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Kayo :(
    Nigdzie nie masz odchodzić..
    W końcu nie trzeba dodawać notek all time :)
    Czytam każdy twój lalkowy post, czasami niestety nie mam jak skomentować, ale nam się tu nie wypal!
    Ja tam bardzo chętnie poczytam sobie twoje przemyślenia i refleksje, no i zapewne porównam z moimi :p
    Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkowicie się z Tobą zgadzam - lalkowe blogi powoli się wypalają. Ostatnim czasem ja też nie mam zbyt dużej chęci do blogowania jak kiedyś, ale nie zamierzam tego porzucac, co lalki są cząstką mnie. Ty też nie rezygnuj z bloga, jestem pewna, że nikomu nie będzie przeszkadzało, jak oprócz postów lalkowych będziesz dodawała też te bardziej osobiste :)
    A co do zdjęc, to są one przepiękne! Aż trudno uwierzyc, że są robione telefonem ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. to Twój blog i Ty decydujesz,
    co ujrzymy, przeczytamy...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;) To nie boli, a daje naprawdę ogromną satysfakcję!

Obserwatorzy