niedziela, 11 maja 2014

Sposób na lalkowe smutki

Tessa ostatnio siedzi i patrzy. Tylko siedzi i tylko patrzy. Wygląda na smutną, a przynajmniej tak mi się wydaje. Jakby mówiła do mnie: Nie mam swojego miejsca. To prawda. Tess siedzi na półeczce, na biurku i niewiele ma miejsca dla siebie. Zaraz obok niej Jason - moja żyrafa z dzieciństwa, która dorobiła się kilku kolczyków - oraz Prezes Miau z tej notki. Na innych blogach lalki mają swoje pokoje! - żali się moja lalkowa pociecha.
Nie mam z kim rozmawiać - mówi Tessa. A ja na to nic nie mogę poradzić. Przynajmniej na razie. Co raz obiecuję jej coś nowego, ale chyba już nie do końca mi wierzy.
Na blogu obietnic nie dotrzymujesz - wypomina mi.
Tessa nie chce ze mną gadać, a wszystkie nasze rozmowy kończą się na "kup mi". Coś strasznie wymagająca ostatnio z niej lalka.


Tak więc w tej lalkowej rozpaczy wybrałyśmy się zrobić kilka zdjęć, żeby pokazać wam niektóre ubranka od Gabrysi.

T: Ekhem... To ten... Jestem Tessa. Wiecie, nie mam dostępu do bloga, bo... 
-Zostaw internety i zajmij się czymś innym. Teraz jestem zajęta.
T: EJ! Chcę się przedstawić! Ci ludzie tu wchodzą dla mnie, nie żeby czytać co ty się tu żalisz!
-Tessa, proszę, idź. Miałyśmy umowę.
...
Dobra. Już po problemie. Dogadałyśmy się. Dzisiaj Tessa potowarzyszy mi w tej notce.
T: Chyba odwrotnie *szept*
K: Mówiłaś coś?
T: Nie...
K: Zacznij.

T: Kayo jako że jest kłamczuchą i wiele mi obiecuje, a nic nie spełnia...
K: Tessa!
T: Dobra, Boże... Dzisiaj był napraaaawdę śliczny dzień, mimo że padało. Kayo po raz pierwszy zabrała mnie do ogrodu. To był nasz pierwszy prawdziwy plener! Zrobiła mi 367 zdjęć, ale stwierdziła, że nie będzie pokazywać wszystkich na blogu, wredota jedna.


T: Pozwoliła mi nawet posiedzieć na drzewie. Widziałam, że inne lalki na blogach mogą, a mi na początku nie pozwalała, bo spadnę. Czasami zachowuje się jakby była moją matką...



K: Gdy tylko Tess widziała jakiś skalniak od razu na niego właziła. Rządzi się ten stwór strasznie.
T: Bo nie radzisz sobie, kiedy się nie rządzę...



T: A widzicie to zielone z tyłu? To rukola! :D
K: A skąd ty wiesz..?
T: Nie jestem tak głupia!



T: O! Czyż nie wychodzę na zdjęciach pięknie? :3
K: Mały, plastikowy narcyz...



T: Ogólnie nie było aż tak źle :D Do miłego zobaczenia!

Miłego dniaa~~
Ogłoszenia parafiaalne~ Od... dzisiaj możecie mnie pytać o co chcecie! Po prawej stronie, w kolumnie, znajduje się widget aska, więc bez wychodzenia z mojego bloga możecie zadawać mi pytania :3 
ASK

14 komentarzy:

  1. Ojeeej, jaka słodka *w*
    Strasznie mi się Tessa, podoba, o nie tylko z wyglądu ale z cudownego charakterku <3
    Co do zdjęć: 2 i 3 są cuuudne :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ten mały uroczy plasticzek się rządzi XD Musisz mieć z nią dość ciężko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne fotostory xd moja lalka tez coś ostatnio kapryśna, zachłanne cwaniary ; D Pozdrów Tessę, jadą z Toshi na jednym wózku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetny ogródek !! *o*
    Śliczne zdjęcia, szczególnie ostatnie mi się podoba :)
    Jedyna uwaga to to, że ta spineczka we włosach wygląda średnio

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia! Tessa jest przeurocza i bardzo miło patrzy się na te fotografie. Do tego ten piękny ogród - naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Tessa, taka charakterna! Podobne roślinki mam u siebie na skalniaku i nie mam pojęcia jak się nazywają, ale jakie sesje tam wychodzą...
    Fajne jest szczególnie to zdjęcie, na którym plastik wygląda zza kwiatków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie słodkie zdjęcia! Uwielbiam Tesse ;)

    I po cichu zazdroszczę takiej ilości rukoli w ogródku... kocham ją! :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zdjęcia, coraz lepiej Ci wychodzą :)

    Co do ubranek, to tak, szyję na zamówienie, jak chcesz to napisz na maila ayaaida00@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne kolorowe zdjęcia :) w kwiatkach najfajniejsze :) rukole uwielbiam :) jak szybko plastiki zmieniają się z tych wystraszonych zaraz po przybyciu do domku lal, w wymagające lalkowe osobniki, no zadziwia mnie to ! kup mi włosy, potem buty...a i nowa kiecka by się przydała...jak to znajomo wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia, masz niesamowite oko i smykałkę do fotografowania. ;3 Tess jest mega fotogeniczna i rozkoszna. <3 Najbardziej podobały mi się zdjęcia: od pierwszego do ostatniego. ;P Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. :):):) wpadłam się przywitać i zobaczyć tWoją kruszynkę , słodka choć smutna ,ale choć jeszcze nie ma domku ze ścianami to wierzę ,że na pewno ma dużo miejsca w Twoim sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam poznawać charakterki różnych lalek. Tessa jest intrygująca ;-)
    Fajnie, że dostała swój plenerek, bo piękne wychodzi na zdjęciach ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne, piękne, śliczne. Te zdjęcia są super. Fajne ciuszki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tessa prześliczna! Jak nie lubię Dal, to akurat ona mi się bardzo podoba <3 Moje lale też nie mają domku. Ba! Nawet pokoiku :< Muszą siedzieć na półce z książkami...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;) To nie boli, a daje naprawdę ogromną satysfakcję!

Obserwatorzy