sobota, 21 grudnia 2013

No nie Ściemniaj...

W tytule słowo "Ściemniaj" napisane jest dużą literą i wcale nie jest to przypadkowy błąd! Dzisiejsza notka będzie o mojej Ściemie i ze Ściemą w roli głównej.
Ściema jest kocurrą. Jeszcze młodą, szaloną i nieco głupią, ale jakże kochaną! Piękna, fotogeniczna, milutka i nie lubiąca się zbytnio przytulać. Jako że nie bardzo mam komu/czemu zdjęcia robić, postanowiłam obfotografować swojego kota aparatem mamy. 

Poznajcie więc Ściemkę na którą i tak wszyscy mówią Mia... 





Gruby fistaszek... ♥

A kiedy nikt nie patrzy... Czas na szybkie czyszczenie! 

I nie ważne, ile razy mówię jej: "Ściemka nie odgryzaj sobie łap,
 bo nie będziesz miała na czym chodzić...".
Ona i tak się nie przejmuje.

Kocurra mieszka w spartańskich warunkach. Karton jej domem. Nawet drzwi jej wycięłam, żeby jej się lepiej mieszkało. A że na biedno mieszka, to i  na jedzenie musi sama polować. Gdy tylko wchodzę do kuchni od razu zaczyna się czaić pod moimi nogami. A może akurat spadnie jej kawałek kurczaka? A jak nie... to sama na blat wejdzie i zeżre. Bo ona przecież kociego nie jada. Pf... Co ona? Że niby jakieś zwierze..?

Już woli zjeść sobie tą nieszczęsną nogę.



Zdjęcia są, jakie są. Fotografem nie jestem. Nawet nie za bardzo ogarniam aparat... XD

5 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się, jak piszesz ^.^ A Ściemka jest cudna ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :3 W takim razie zapraszam częściej.

      Usuń
  2. kocurra jest piękna, taki miniaturowy tygrysek :) miło Cię znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gruby fistaszek *.* Urocze hasło :)
    alesinsane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogonki są genialne ;3 uwielbiam patrzeć na koty ^^

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;) To nie boli, a daje naprawdę ogromną satysfakcję!

Obserwatorzy