Ściema jest kocurrą. Jeszcze młodą, szaloną i nieco głupią, ale jakże kochaną! Piękna, fotogeniczna, milutka i nie lubiąca się zbytnio przytulać. Jako że nie bardzo mam komu/czemu zdjęcia robić, postanowiłam obfotografować swojego kota aparatem mamy.
Poznajcie więc Ściemkę na którą i tak wszyscy mówią Mia...
![]() |
Gruby fistaszek... ♥ |
![]() |
A kiedy nikt nie patrzy... Czas na szybkie czyszczenie! |
![]() |
I nie ważne, ile razy mówię jej: "Ściemka nie odgryzaj sobie łap, bo nie będziesz miała na czym chodzić...". Ona i tak się nie przejmuje. |
Kocurra mieszka w spartańskich warunkach. Karton jej domem. Nawet drzwi jej wycięłam, żeby jej się lepiej mieszkało. A że na biedno mieszka, to i na jedzenie musi sama polować. Gdy tylko wchodzę do kuchni od razu zaczyna się czaić pod moimi nogami. A może akurat spadnie jej kawałek kurczaka? A jak nie... to sama na blat wejdzie i zeżre. Bo ona przecież kociego nie jada. Pf... Co ona? Że niby jakieś zwierze..?
Już woli zjeść sobie tą nieszczęsną nogę.






Bardzo podoba mi się, jak piszesz ^.^ A Ściemka jest cudna ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję :3 W takim razie zapraszam częściej.
Usuńkocurra jest piękna, taki miniaturowy tygrysek :) miło Cię znowu :)
OdpowiedzUsuńGruby fistaszek *.* Urocze hasło :)
OdpowiedzUsuńalesinsane.blogspot.com
Ogonki są genialne ;3 uwielbiam patrzeć na koty ^^
OdpowiedzUsuń