Witajcie Kochani~ Jestem. Wróciłam. Odpoczęłam odrobinę. To były miłe trzy... Cztery tygodnie. Nie wierzę, że to wszystko tak szybko minęło, a wakacje już w połowie. Jedną myślą, która towarzyszyła mi cały ten czas, była właśnie myśl po co mi blog. Analizowałam, głowiłam się i doszłam do wniosku, że nie zrobiłoby mi różnicy, gdybym go zawiesiła. Może wtedy nie czułabym się w obowiązku? Założyłam go, by pisać o wszystkim, a tymczasem temat spadł na lalki, a szczególnie jedną - doskonale wam znaną Tessę.
Dlaczego więc tak kurczowo trzymam się tego tematu? Ponieważ nie piszę dla siebie, ale dla osób, które to czytają. A że w większości te osoby są właśnie ze świata lalkowego - boję się, że wszyscy po prostu odejdą, gdy tylko zacznę męczyć inną tematykę. Broń boże nie chcę zrezygnować z lalek!
Chciałabym pisać o wszystkim co mi w głowie siedzi, jednak zdaje się to być dużym ryzykiem.
Jednak przez ten czas, gdy nie było mnie w domu, naprawdę tęskniłam za blogiem i za wami! Nie wiecie jak ucieszyły mnie komentarze pod poprzednią notką. Zawsze cieszą! Wystarczy kilka słów napisanych przez was, a czuję, że robi mi się niezmiernie miło. Dlatego właśnie czytelnicy są dla mnie tacy ważni. Dają siłę. Czyż nie?
Niestety nie mam nowych zdjęć. Wczoraj dopiero wróciłam do domu. Mam kilka z poprzedniego wyjścia, których wcześniej jeszcze nie pokazałam. Więc... Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi za złe, że nie mam nic świeżego.
Po prostu... Dziękuję Wam za wszystko.




Cześć Kayo! Miło, że wróciłaś!
OdpowiedzUsuńNie bój się pisać na inne tematy ( np. nie-lalkowe). Pisz o wszystkim co Cię interesuje, cieszy... Jeśli tylko będziesz pisać z pasją, czytelnicy sami się znajdą. Jeśli boisz się na początek możesz łączyć w postach tematy lalkowe z nie-lalkowymi. Nie rób nic na siłę, pamiętaj, to Ciebie ma cieszyć pisanie na blogu :)
Ja z góry mogę oświadczyć, że z miłą chęcią poczytam też posty na inne tematy ;)
Pozdrawiam Cię cieplutko :)
Pisz o czym Ci się żywnie podoba, w końcu ludzie nie przychodzą tutaj tylko dla Tessy - na blogu najważniejszy jest jego autor, bo bez niego wszystko by się rozpadło :).
OdpowiedzUsuńJa też już raz odchodziłam - m.in. właśnie dlatego, że czułam się w obowiązku pisać COKOLWIEK, i gdzieś w tym wszystkim zatraciłam chęć do napisania CZEGOKOLWIEK. Oprócz tego dobijała mnie atmosfera, małe, zamknięte grupki kolekcjonerów i to, że zawsze czułam, że jestem poza tym wszystkim, że ze swoimi lalkami, zdjęciami - i co najważniejsze moim własnym charakterem - zupełnie nie pasuję do tego słodkiego, uroczego świata. Tak bardzo awkward, kiedy wrzucałam na bloga kolejną, smutno-mroczną-wujwiejakąjeszcze sesyjkę a następnie komentowałam jeden z tych miłych, świetnych do oglądania postów. Zazdrościłam dziewczynom nie tylko podejścia do hobby, ale także chęci do tworzenia w tych klimatach, bo ja nigdy tego nie potrafiłam. Nie oszukujmy się, ja dalej tego nie potrafię. Wybacz rażący offtop, tymi oto barwnymi (czy może raczej achromatycznymi) wspominkami chciałabym przekazać Ci, że to, co czytelnicy chcą tu widzieć to tylko część tego, co powinnaś tu pokazać. To Twój blog, o Twoim hobby, nie o Twojej lalce. Laka to tylko wierzchołek góry lodowej ;). Pisz to, co czujesz, że chcesz napisać, w przeciwnym razie zbyt szybko się wypalisz i tyle z tego będzie, a ja strasznie lubię Twojego bloga i chcę go czytać!
Pisz co chcesz♥
OdpowiedzUsuńKaziu, ja zawsze będę czytać Twojego bloga! ;)
Konie trzeba sprowadzić na pastwicho so, trzymaj się ciepło! :3
Witaj! :D Jak dla mnie możesz pisać o czym tylko chcesz - byle nie o Bieberze. To Twój blog i tylko Ty powinnaś wybierać jego tematykę. Zdjęcia niby proste, a jednak mają klimat! :]
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię Twojego bloga choć poznalamt go niedawno to wyjatkowo zapadł mi w pamięć. Pisz o czym chcesz i kiedy tylko chcesz! To jest Twoj blog i masz się cieszyć prowadząc go i nie czuć tego obowiązku, bo to nie o to w tym chodzi. Powinno Ci ti sprawiać radość. A jak nie będzie tych czytelbikowt ti znajdą się inni! Nie martw się na prawdę nie ma czym! To jest Twój blog i powinien być taki jak Ci się marzy. Tu nie ma żadnych ograniczeń! Ja nadal będę czytał la choć o lalkach nie będzie i czekam na to kiedy znajdziesz w sobie na tyle odwagi zeby napisać o tym o czym naprawdę chcesz ♥
OdpowiedzUsuńJak ja się za Wami blogowiczkami stęskniłam. Kasiu pisz co tylko chcesz tylko nie myśl nawet o zawieszaniu bloga. Będę czytać co tylko chcesz :))))
OdpowiedzUsuńczasami obowiązek blogowy odbiera mi przyjemność lalkowania, ale z drugiej strony jest to taki internetowy zapis "życia" moich lal i lubię wracać do początków, patrzeć jak to moje hobby się rozwija....mam wszystko w jednym miejscu, dostępne w każdej chwili, no i ta świadomość, że nie jesteśmy same, że jesteście Wy, blogowiczki bardzo mi pomaga. Też miewam chwile, kiedy nie chce mi się zrobić zdjęć, czy napisać posta i odpuszczam sobie, nic na siłę. Po chwili wytchnienia ochota wraca i jakoś się kręci. A co do tematu bloga...jest to Twoje miejsce i to Ty powinnaś się tu czuć swobodnie, więc pisz, zgodnie z potrzebą duszy :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Wow, śliczne zdjęcia. Bardzo podoba mi się sukieneczka w którą ubrałaś swoją pannę. ^-^ Śliczny ten materiał. Najbardziej podoba mi się chyba ostatnie zdjęcie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.