wtorek, 11 lutego 2014

Leń, leń, straszny leń

Mój blog to jeden wielki "burdel" i wszystko co tu się pojawia jest tak tragicznie bezsensowne i beznadziejne, że aż ostatnio zaczynam się dziwić, że ktoś tu wchodzi. Taki mały dołek mnie łapie . _ . 

Tessa musi przejść jeszcze wiele zmian, zanim będzie idealna. Mam kilka planów, powoli w mojej głowie kiełkuje wizja jej ostatecznego wyglądu. Lecz wszystko toczy się wyjątkowo mozolnie. Tess dzielnie czeka na wszelakie zmiany, które mają być powoli wprowadzone w życie. Gorzej, że mi ciężko się za to zabrać.

Ostatnio miałam nawet urodziny. Właściwie to w zeszłą niedzielę. W sobotę przyjechały moje dwie koleżanki i wspólnie całkiem miło spędziłyśmy czas. W prezencie dostałam kilka fajnych rzeczy. Książkę pt. Kobieta w klatce, kule do kąpieli, kartkę z życzeniami, które swoją drogą były naprawdę trafione ^ ^ oraz kilka rzeczy z modeliny które zrobiła własnoręcznie Kama. Było mi bardzo miło i uważam, że był to dobrze spędzony czas.



Tymczasem, gdy nie zajmuję się Tessą, sięgam po szydełko i próbuję stworzyć coś. Zazwyczaj większość cosi idzie do prucia, a ze mnie uciekają wszelakie chęci. Ostatnie dni ferii - coś strasznego. Złapał mnie straszny leń. Tessa dostała ostatnio maleńką poduszeczkę. Nic więcej nie jestem w stanie zrobić. Tak bardzo brakuje mi cierpliwości.

Trochę denerwują mnie ciemne włosy i blond/rude brwi i rzęsy. 

Nowa podusia Tessy. Zapewne zrobię jeszcze kilka. Po raz pierwszy chyba udało mi się odrobinkę uchwycić kolor jej włosów. 



Zupełnie nie wiem co zrobić, żeby każde zdjęcie nie było takie same ; - ; Tereska jest bardzo wdzięczną modelką, jednak nie potrafię tego wykorzystać! Niech no ktoś mi powie co zrobić, żeby zdjęcia były lepsze i ładniejsze. Dodatkowo za oknem już ciemno. 
Skróciłam trochę wiga. Końcówki były zniszczone i poplątane. Teraz jest uroczo, tylko ta grzywka...


Mam już uszytą kolejną sukienkę, ale muszę kupić małe zatrzaski. Tessa zapewne niedługo dostanie nowe Chipy, ale nie mogę zdecydować się co do koloru. Podobne rozterki przeżywam w związku z włosami ^-^''
Ferie się skończyły i czas wrócić do nauki. 

12 komentarzy:

  1. O ja mam takie same dylematy, jak obitsu zamówiłam bo z tym problemu nie miałam tak co do wiga za nic dojść ze sobą do porozumienia nie mogę ;D co prawda podoba mi się stockowy wig mojej Amelki, ale coś by się zmieniło. Na chipy też nie mogłam się zdecydować to zamówiłam 3 pary ;3

    Ja do Ikei wcale najbliżej nie mam,2h pociągiem lub 1,5h samochodem, ale akurat mieliśmy możliwość pojechać :)
    Takim leniuchem u mnie jest Pestka ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. podusia wyszła urocza i w sam raz tessowy rozmiar :) a dylematy lalkowe...no cóż chyba na stałe wpisane w to hobby, jak się uporasz z jednym, to pojawi się inny, ale jestem pewna, że z czasem sama sobie z wszystkim poradzisz i znajdziesz swój własny pomysł na lalkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marudo urocza. Wcale Twój blog nie jest bałaganem. Może ze względu na to że jesteś fajną osóbką każdy będzie wchodził. Bo w końcu nie wychodzi się tylko dla superaśnych zdjęć i mega wypasionych lalek. Nauczysz się pozować mała do zdjęć nie bój żaby :))). Początki nie są wcale łatwe. Sama do dziś mam to samo wrażenie co Ty jak zrobić zdjęcie by miało sens i nie wyglądało jak poprzednie. Zaczęłam unikać pozowania Anki prosto do obiektywu , ale to przyzwyczajenie i często zapominam. Leń oj chyba też mnie odwiedził . Nic nie robię tylko szkoła i szkoła. Ferie tak szybko minęły, że masakra. Podusia wow szydełko wow. Kurcze i Ty mówisz ,że nie masz cierpliwości .A jeśli chodzi o do szykowanie Tessy to troszkę czasu trzeba i kasa która wszystko stopuje. Myślę ,że jak już Ci wig wpadnie w oko to będziesz wiedziała że to właśnie taki ma być ( z tym wpadaniem to nie tak dosłownie). ... To samo miałam . Brak zdecydowania za dużo tego jest w ofercie. Jednak wigi wybieram bardzo szybko i sama się dziwę. Oczy to troszkę gorzej bo co z tego ,że na obrazku fajne jak mi się w domku mało podobają :( . Dasz radę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... zdjęcia wcale nie złe, ale nie rób ich z lampą. Tessa jest taaaaka słodka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez lampy zdjęcia wychodzą jeszcze gorzej. Wszystko się rozmazuje.

      Usuń
    2. Niestety nie mam i się nie zapowiada. Może z czasem. Na dzień dzisiejszy muszę przecierpieć lampę i rozmazywanie . _ .''

      Usuń
    3. Statyw nie musi być profesjonalny, wystarczy podłożyć książki czy coś innego i ustawić samowyzwalacz na 2 sekundy, wtedy nie będzie momentu drżenia kiedy wciskasz spust :)

      Usuń
    4. Oo.. To dziękuję bardzo <3 Sama nigdy bym nie wpadła, taki ze mnie geniusz ^ ^''

      Usuń
  5. A z włoskami świetnie sobie poradziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A to wszystkiego najlepszego :)
    Właśnie też zepsułam wiga, staram się go teraz ratować mocząc w ciepłej wodzie z delikatnym szamponem, potem spróbuję z odżywką, oby coś dało bo łysa chodzić nie może ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dokładnie tak samo;p Troszkę czasu i cierpliwości i wszystko będzie dobrze:) Gdybyś widziała, jakie ptasie gniazdo zrobiłam kiedyś z wiga swojej lalki...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;) To nie boli, a daje naprawdę ogromną satysfakcję!

Obserwatorzy